They seem to make lots of good flash cms templates that has animation and sound.

adigdynia's portal

Temat: czy nowotwór płuca?
dzisiaj było badanie CT, mama ma opis a kontaktowałem się z nia telefonicznie
jak zobaczę opis to zamieszczę
dostała skierowanie do Szpitala (centrum chorób płuc w Warszawie na Płockiej)
więc zakładam, że bronchoskopię albo biopsję zrobią jak najszybciej

jak będę miał jakieś nowe wieści odezwę się

tymczasem serdecznie dziękuję za szybką odpowiedź
myślę, że to forum bardzo szybko zyska popularność (poniekąd niestety - szkoda, że trzeba się o takie rzeczy wypytywać - ale z drugiej strony taki świat

jeszcze raz dziękuję za fachową pomoc i mam nadzieję, że będę mógł liczyć na kolejne informacje jeśli takich będę potrzebował
Źródło: forum-onkologiczne.com.pl/forum/viewtopic.php?t=24



Temat: Rak płuc mojego taty
Dzień dobry, mój ojciec 8 stycznia 2008 roku robił sobie prześwietlenie płuc- pani doktor która je opisała napisała że ma broncho pneumonium.W związku z czym poszliśmy do lekarza pulmunologa specjalisty -który powiedział że absolutnie nic nie widzi,płuca są czyste i co ta lekarka tu nawypisywała.28 listopada 2008 roku mój ojciec zrobił kolejne prześwietlenie na którym wyszło że ma lity cień o średnicy 7,5cm x 5,5 cm na lewym płucu.Lekarz specjalista 3 razy robił bronchoskopię mojemu ojcu(ten sam lekarz pulmunologktóry twierdził że nic nie widzi na zdjęciu) i niemógł jej zrobić gdyż pacjent mdlał.Pobrał jedynie wymaz.Wyszedł rak niedrobnokomórkowy.Czy ten lekarz popełnił błąd niewidząc objawów raka??? :-/ Obecnie mój ojciec leczy się w Centrum Onkologii w Warszawie. Jest po 2 chemiach (brał Cyspaltynę).Dziś się okazało że ta chemia nie pomaga,rak jest większy lekarz (nie powiedział o ile) i konsylium lekarskie postanowiło mojego tatę poddać naświetlaniom.Czy jest może jakaś inna lepsza chemia która mogła by pomóc mojemu ojcu,a jeżeli nie to czy te naświatlania nie spowodują że rak rozprzestrzni się po całych płucach???
Źródło: forum-onkologiczne.com.pl/forum/viewtopic.php?t=37


Temat: Płaskonabłonkowy rak płuca prawego z zajęciem w/chłonnych
Dziękuje Wam, że piszecie do mnie, dziękuje za rady i otarcie łez. Jutro mama zostaje w szpitalu, jeśli TK będzie w miarę szybko ( tak jak powiedział doktor ok. tygodnia) poczekamy robiąc międzyczasie bronchoskopie i resztę badań, jeśli nie -znalazłam ośrodek diagnostyki w Poznaniu gdzie TK robią prywatnie z marszu i wynik jest od ręki.
Nie wiem jeszcze jak długo czekać będziemy na scyntygrafie w Bydgoszczy?
Agakata wiem, że są podróże są męczące- dam radę, wymyśliłam sobie żeby zdiagnozować i ustalić leczenie w większym ośrodku medycznym a tu na miejscu poszukać onkologa, który zajmie się nią gdy będzie wypisywana do domu- rodzice mieszkają w małym mieście pod Płockiem,- tam w szpitalu nie ma onkologa. Poprzestawiam swoje życie i zabiorę ich do siebie.
Przyjaciel rodziny ma brata onkologa już z nim rozmawiał - kazał zadzwonić po wynikach TK i bronchoskopii, tylko namieszał mi w głowie, bo polecał Warszawę. Mam zamiar zawalczyć na dwa fronty Bydgoszcz i Warszawa i zobaczyć gdzie szybciej rozpocznie się leczenie.

Pozdrawiam Was serdecznie
Źródło: forum-onkologiczne.com.pl/forum/viewtopic.php?t=597


Temat: Płaskonabłonkowy rak płuca prawego z zajęciem w/chłonnych
Witaj Madziorek
Prześledziłam Twoje forum i z doświadczenia wiem, iż bardziej wiarygodne jest jednak badanie TK niż RTG więc warto je zrobić jak najszybciej. Jeśli mama traci na wadzę to warto podać jej Nutridrinki (dostępne w aptece). Duży spadek masy ciała wyklucza operację. Jeśli chodzi o COI w Warszawie mój tata w ciągu tygodnia od pierwszej wizyty, a na dwa tygodnie od diagnozy miał wykonaną scyntygrafię oraz PET. Więc moim zdaniem szybko . Z tą chorobą nie ma żartów, bo postępuje w zastraszającym tempie. Ale mam nadzieję, że skoro bronchoskopia wypadła tak pomyślnie to raczysko Was ominie. Nadzieja w Bogu...

pozdrawiam

Asia
Źródło: forum-onkologiczne.com.pl/forum/viewtopic.php?t=597


Temat: Rak płuc u mojego Tatka-pomóżcie proszę!!!!
jusia , cleo dzięki za odpowiedź.
Dzisiaj dzwoniłam do CO dowiedzieć sie o wyniki bronchoskopii ale rano jeszcze ich nie było.Spróbuje jeszcze dodzwonić sie do lekarza który robił broncho moze on coś bedzie wiedział.
Wiecie moze gdzie w warszawie można zrobić prywatnie scyntygrafie i czy potrzebne jest jakieś skierowanie???
Zastanawiałam sie jeszcze nad zrobieniem Tacie PET ale nie wiem czy już teraz czy dopiero po chemii ?????droga do zakwalifikowania sie na to badanie z NFZ to jakiś koszmar i czeka sie kupe czasu pozostaje jeszcze PET Na WIMie ale nie wiem czy tam tez nie jest wymagane jakies skierowanie .
Źródło: forum-onkologiczne.com.pl/forum/viewtopic.php?t=295


Temat: rak przełyku
miał robioną gastroskopię i pobieranych 18 wycinków,każdy z nich był zajety rakiem:( potem w warszawie robili mu bronchoskopię ,płuca sa czyste ... inne narządy też... przeciek i powiekszony węzeł chłonny.Powiedzieli że rak złośliwy. operacja ma trwać cały dzień i powiedzieli że sa szanse na wyleczenie. Tata przełyka pokarmy stałe ale z trudnością,musi duzo popijać. Nic więcej nie mówili. Operacje ma wykonywać Profesor Tadeusz Orłowski,troche o nim czytałam.
Źródło: forum-onkologiczne.com.pl/forum/viewtopic.php?t=1730


Temat: początek choroby
jogi, oni bywają okropni, fakt. Parę razy byłam już bliska histerii. Ale ważniejsze jest, co robią.

Słuchaj, mój ojciec leczy się w Centrum Onkologii w Warszawie na IX piętrze (głowa, szyja). Ma raka umiejscowionego przy żuchwie. Regularnie co parę miesięcy "podcinają" go znowu. On mówi wtedy obrzydliwie, ze im brakuje mięska na grilla. Miał też bardzo silne naświetlania.

Jednak jego "zabawa" z onkologami trwa już ponad dziesięć lat. Jest w bardzo dobrej formie (a już po 80-tce), chwali lekarzy za profesjonalizm, za całościowe traktowanie człowieka.

Ja też mam z IV piętra (płuca) podobnie pozytywne doświadczenia. Choć ostatnio poszłam na bronchoskopię i poprosiłam o dodatkowy zastrzyk znieczulający, a facet warknął, że nie, bo mnie nie zna. Poszło mi kilka łez, a on stwierdził, że jestem histeryczna, że badania nie zrobi - i poszedł. Na szczęście mój prowadzący, pocieszając mnie, załatwił inne miejsce zrobienia badania, już w zakładzie brachyterapii.

Życzę szczęśliwego poniedziałku
Źródło: forum-onkologiczne.com.pl/forum/viewtopic.php?t=92


Temat: Historia mojej mamy!
Hej, przepraszam za nieobecność! Jesli chodzi o zdrówko mamy jest juz naprawde o wiele lepiej, najgorszy jescze płyn, który sie zbiera w opłucnej! W czwartek wykonano mamie bronchoskopie! Badanie nic nie wykazało, wszytsko z płucami ok! W poniedziałek mama jedzie do Warszawy, aby skonsultować się z profesorm, co w sprawie tego płynu w płucach! Po niedzieli bede dzwonił tez do prof. Emericha w sprawie wyniku histopatologicznego Oczywiscie dam znac, pozdrawiam
Źródło: nowotwor.eu/viewtopic.php?t=151


Temat: Rak płuca lewego T1N1M0 + obciążenia kardiologiczne
Witam
U mojego męża ( 52 lata) przypadkowo w wyniku rutynowych badań wykryto guz płuca. Było to w czerwcu 2008 roku. W szpitalu na Banacha w Warszawie zrobiono bronchoskopię i tomografię , oraz zalecenie wizyty u torakochirurga na Płockiej. Guz wg badań miał około 0,7 cm .
W lipcu wizyta na Płockiej i stwierdzenie ,że to nic groźnego i zalecenie następnej wizyty w pażdzierniku.
Pażdziernik- następna wizyta , badanie tomograficzne, następnie skierowanie w grudniu na PET CT i wstępna diagnoza ,że to jednak rak.
W styczniu skierowanie do szpitala i wstępne zakwalifikowanie na operację . Operacja była pod znakiem zapytania ze względu na obciążenia kardiologiczne męża ( 2 zawały + udar)
Po licznych badaniach operacja się odbyła 20 lutego.
Mąż po opercji czuje sie w miarę dobrze , przybywa na wadze , ale nie wiemy jak dalej postępować
Przy wypisie ze szpitala lekarz prowadzący powiedział, że mąż jest praktycznie zdrowy i powinien być tylko pod opieką torakochirurga, gdyż chemia i radioterapia w jego przypadku jest wykluczona.
My jednak zasięgnęliśmy opinii onkologów .
Pierwsza wizyta i opinia ,że nie ma takiej chemii ,którą mąż mógłby wziąść.
druga wizyta u specjalisty od radioterapii i decyzja ,że radioterapia nie może być zastosowana.
Trzecia wizyta i skierowanie na chemię . Pani doktor stwierdziła ,że jeżeli mąż przezył operację to przeżyje i chemię. Nie wiem jaka to ma być chemia. Wiem tylko ,że uzupełniająca. Mąż był w międzyczasie u kardiologa, który stwierdził ,że decyzja i tak nalęży do niego.
Mąż jednak po wcześniejszych opiniach nie chce poddać się chemioterapii.
I już sama nie wiem co dla niego jest lepsze .
Anka
Źródło: forum-onkologiczne.com.pl/forum/viewtopic.php?t=376


Temat: co robić ???
Witam wszystkich,

Niestety dzisiaj i ja dołączam do tej smutnej grupy...
U mojej mamy stwierdzono nowotwór płuc. To przerzut po operowanym w lutym ubiegłego roku raku piersi. Wtedy mieliśmy jeszcze nadzieje. Mama miała odjętą pierś i przez pewien czas czuła sie całkiem nieźle. Stopniowo zaczęły się trudności z oddychaniem , mama szybko sie męczyła i nie mogła chodzić. Myśleliśmy jednak ze to objawy ze strony serca ( mama jest po zawale i ma wszczepione bajpasy ). Tym bardziej ze była pod stałą "opieką" poradni onkologicznej i wykonywała wszelkie zlecone badania. Jeszcze trzy tygodnie temu pani doktor z poradni na Wawelskiej w Warszawie po wykonaniu badań stwierdziła ze od strony rakowej wszystko jest w porządku ! !. W tym czasie mama czuła sie juz bardzo źle i brak jej było tchu , mogła przejść tylko kilkanaście kroków. Zawieźlismy ja do szpitala gdzie stwierdzono wodę w płucach. Mimo dwukrotnego jej ściągania ( 800 i 1100ml ) mama nie poczuła sie lepiej.
Badanie TK klarki piersiowe przed i po podaniu środka kontrastowego wykazało :

Naciek przywnekowy płuca lewego o orientacyjnych wymiarach 10x4cm rozrasta się od wneki w kierunku górnego płata obrastając lewą tętnicę płucną i jej rozgałęzienia płatowe i segmentowe , obrasta oskrzele lewe i jego rozgałęzienia. W obrebie wnęki naciek łączy się z powiększonym do 29mm węzłami okna aortalno-płucnego, przechodząc przez okno w kierunku sródpiersia. Naciek rozlegle przylega do opłucnej śródpiersiowej i worka osierdziowego w części górnej, worek osierdziowy pogrubiały do 7mm, ślad płynu w osierdziu. Zmiana nacieka śródpiersie, zatarty jest tłuszcz w śródpiersiu tylnym wokół aorty i w śródpiersiu przednim górnym do środkowego. Rozległe zmiany niedodmowe lub niedodmowo-zapalne w języczku i płacie dolnym PL. Satelitarny guzek 7mm w szczycie PL. W płucu prawym pojedyńczy podpłucnowy guzek 4mm w segmencie 4 wsród drobnych pasemek włóknistych. Ogniskowe zmiany włókniste pod-opłucnowe w płatach górnym i dolnym.
Płyn w lewej opłucnej o grubości do 24 mm. Powiększone węzły chłonne przy-tchawiczne w tym dolny prawy do 20mm i pakiet węzłów podostrogowych 40mm. Węzły wnęki lewej stapiają się z naciekiem, ich wielkość do 18 mm. Pojedyncze węzły chłonne w śródpiersiu przednim górnym wielkości do 8mm, odcinkowo zlewają się. Węzły chłonne wnęki prawej niepowiększone.

Stan po zabiegu by-passów wieńcowych.Pogrubiałe oba nadnercza. W biegunie nerki lewej torbiel 19 mm. Stan po mastektomii prawostronnej. Serce prawidłowej wielkości. Aorta nieposzerzona ze zmianami miażdżycowymi w ścianie. Części kostne zmian naciekowych nie wykazują.


Wiem że taka diagnoza to koniec ...
mamę wypisano ze szpitala i kazano sie zgłosić na onkologię.. A tam , tłumy ludzi i kolejki na kilka miesięcy. Nie wiem nawet czy mama dożyje do wizyty...

Jestem przerażona , nie wiem co mam robić. Czy mama będzie cierpiała ? Jak to długo potrwa ? Co mam robić ???. Jak pomóc ? Czy w ogóle moge pomóc ?

Zapomniałam dopisać. Wykonano bronchoskopie. czekamy na wynik...
Źródło: forum-onkologiczne.com.pl/forum/viewtopic.php?t=505