They seem to make lots of good flash cms templates that has animation and sound.

adigdynia's portal

Temat: odmiany drzew owocowych
Odkopałam - nadaję :wink:

Drzewa szczepione na podkładkach karłowych wchodzą szybko w okres owocowania, rosną powoli, dorastają do 2,5-3m wys. ........jabłonie i grusze szczepione na podkł. skarlających można posadzić w rozstawie 1-1,5m między drzewami. natomiast jabłonie szczepione na podkł. półkarłowych (M26, P60) będą wymagały od 1,5 do 2,5 m
Grusze na gruszy kaukaskiej 2 - 2,5 m
Sliwy na słabszej podkładce Węgierce Wangenheima - 1,5 - 2m, a na podkł. ałycza 2 - 3m
Czereśnie karłowe 2 - 2,5 m, natomiast na silniejszych podkładkach 2,5 - 3,5 m
Karłowe wiśnie, brzoskwinie i morele - 2-3 m
orzech włoski 4 - 5m

Tak to wygląda....

Aha, Myslę, że to są odległości dla drzewek prowadzonych w koronach z przewodnikiem. Bo np. brzoskwinia bez przewodnika (na tej prezentacji jest) zajmuje jednak dużo więcej miejsca. No i nie ma nic o odległościach między rzędami, chociaz dla mnie to nieistotne, bo jak już pisałam, ja sadzę w 1 rzędzie tylko. Także sądzę, że taki Rivan to będzie potrzebował mniej miejsca.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=107139



Temat: Wykanczamy sie... i nasz Dom na wzgorzu 2 Pabianice
Grzejniki dojechaly... wczoraj, znow sasiadka odbierala, bo naszego pana Jozka nie bylo na budowie... zalamka. Zwlaszcza jesli bedzie cos nie tak, to sie zalamie...
Dzisiaj powinny dotrzec panele, ale te juz odbierze - dzisiaj jest na budowie.

Dzisiaj przyjechaly do mnie do pracy klamki, ale musialam je odeslac - paczka byla za pobraniem, a ja juz za nie zaplacilam przelewem... teraz musze poczekac pewnie ze 2 dni, az odwolaja pobranie i paczka przyjedzie powtornie... tym razem przetrzymam kuriera, bo po takim wozeniu oby wszystko w srodku bylo cale wrrr...

Wlasnie zamowilam drzewka owocowe, ktore zamierzam w przyszla sobote sadzic! :))
Wegierka zwykla, grusza lady karlowa, jablon szampion, czeresnia rivan, brzoskwinia reliace i porzeczka czarna bona :) Przyjada z Zamoscia az.
Nie moge sie doczekac!!
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=117506


Temat: Podpowiedzi w zagospodarowaniu działk i- sad ogród V i VI kl

Moze doradzicie jakie drzewka owocowe posadzic moge na kiepskiej ziemi V i VI klasy z wyskim stanem wod gruntowych 0,7-1m ppt ,woda nawet w upały jest wysko bo spadnie moze z 10cm. Raczej krzewy owocowe - agrest (biały i czerwony), porzeczki czarne, białe, czerwone, malina (żółta, czerwona, czarna) - jest szansa by ciekawie zagospodarować taki jagodnik.

Z drzew może poszłaby śliwa na ałyczy, choć klasa gleby właściwie to wyklucza. Pozostałe "klasyczne" drzewa owocowe nie dadzą rady - dla jabłoni i grusz na podkładkach karłowych maksymalny poziom zalegania wód gruntowych to 100-120 cm, dla wiśni moreli i brzoskwini 150 cm, dla czereśni 180 cm.

Dodatkowo da sobie radę rokitnik, świdośliwa, aronia, jagoda kamczacka
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=153445


Temat: MIREK - PYTANIA - OGRODNICZE POGOTOWIE
Dzień Dobry Mirku!

mam pytanie o zapylacza dla czereśni RIVAN- rośnie u mnie taka i jest na podkładce skarlającej- czy tylko tym zapylaczem jest BURLAT? w sensie takim, że jak kupię burlata, to zapyli rivan i odwrotnie
(dobrze by było, żeby była to czereśnia dla małych ogrodów)

i chciałabym zasadzić tylko jedną brzoskwinię- deserową,o raczej karłowej koronie taką coby późno kwitła- mieszkam w dolinie rzecznej i w sąsiedztwie lasu (Górny Śląsk)- chłodnawo...- poradź proszę jaką, bo czym więcej czytam, tym mniej wiem...

pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=52966


Temat: Drzewka owocowe -porady
Matti
odległości zalezą od tego na jakiej podkładce kupisz
karłowe , połkarłowe, czy wysokopienne ...
zakładam, ze karłowate więc proponuje Ci 3 rzędy drzew w odległości co 4 m
jabłoń wczesna - katja
jesienna - antonówka
wczesnozimowa - lobo
poźnozimowa - idared
grusza - wczesna klapsa
grusza - późna lukasówka lub komisówka
wiśnia - szklanka
czereśnia - żólta
morela
brzoskwinia
sliwa - węgierka
sliwa - renkloda ulena
leszczyna wielkowocowa
leszczyna czerwonolistna
po obu stronach sadu szpaler po jednej z czarnej porzeczki aroni i borówki amerykańskiej
po drugiej malin owocujacych całorocznie
powodzenia
pzdr
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=43273


Temat: Jakie odmiany karlowe do malego ogrodu? help
Mam miejsce na 6 nieduzych drzewek owocowych.
Chcialabym wegierke i jakas duza renglode, jablonie wczesna i pozna, grusze. Jakie odmiany? Dzialka lysa, na wzgorzu, od 2 stron sasiedzi, ale z tylu pole, wiec moze wiac. Dzialka pod Lodzia - srodkowa Polska.Do tego jakies krzaczki - jagoda kamczacka, czarna porzeczka, agrest - jakie odmiany, chetnie na pniu szczepione?

Wybralam juz - ale nie kupilam czeresnie rivan oraz brzoskwinie red haven. Dobry wybor?
Chcialabym drzewka posadzic w pazdzierniku.
Prosze o pomoc i z gory dziekuje,
Karolina
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=119273


Temat: drzewa owocowe wysokopienne stare odmiany
http://forum.muratordom.pl/drzewka-o...%20anton%F3wka


Matti
odległości zalezą od tego na jakiej podkładce kupisz
karłowe , połkarłowe, czy wysokopienne ...
zakładam, ze karłowate więc proponuje Ci 3 rzędy drzew w odległości co 4 m
jabłoń wczesna - katja
jesienna - antonówka
wczesnozimowa - lobo
poźnozimowa - idared
grusza - wczesna klapsa
grusza - późna lukasówka lub komisówka
wiśnia - szklanka
czereśnia - żólta
morela
brzoskwinia
sliwa - węgierka
sliwa - renkloda ulena
leszczyna wielkowocowa
leszczyna czerwonolistna
po obu stronach sadu szpaler po jednej z czarnej porzeczki aroni i borówki amerykańskiej
po drugiej malin owocujacych całorocznie
powodzenia
pzdr

Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=96738


Temat: Cięcie drzewek i krzewów
Podaje informację o cięciu drzewek i krzewów od znajomego z danych ze Szkolenia Społecznych inspektorów Ogrodowych z Wrocławia, materiały przekazal mi jak był w sanatorium, to są sprawy aktualne bo szkolenie było w grudniu lub na początku stycznai ,wykładowcy z Akademii Rolniczej.
KARCZOWANIE I CIĘCIA OMŁADAJĄCE
Karczować :
Jabłoń karłowa --------------25 lat
Jabłoń wysoka --------------35-45 lat
Grusza karłowa -------------25 lat
Grusza wysoka -------------40 lat
Wiśnie i śliwy --------------20-25 lat
Morele i brzoskwinie ------20 lat
Porzeczki ,agrest ,jeżyny ,aronia ,leszczyna 20 lat
Maliny -----------------------10 lat
Borówka wysoka ---------- 20 lat
Orzech włoski --------------50 lat
Truskawka ----------------- 3-4 lat
Wiśnie tniemy bardzo mocno po zbiorach
Brzoskwinie ,jabłoń ,grusze ,śliwy tniemy jak najpóźniej
w czasie kwitnienia ,/zalety-przerzedzamy kwiaty
i zawiązki ,oraz nie ma potrzeby smarowania ran po cięciu/
Czereśnie nie znoszą cięcia
Rany po cięciu wiosennym i jesiennym smarujemy
maścią funabenem lub farbą emulsyjną
Cięcia odmładzające :
- koronę tniemy 1/3-2/3 ze środka korony
- przewodnik tniemy 1-2 piętra tj 5 do 7 konarów
- tniemy pędy pionowe /tzw wilki/
- cięcia po posadzeniu należy dokonać na wiosnę
Najmocniej tniemy winogrona ,brzoskwinie ,i wiśnie
Drzewa pestkowe tniemy na krótkie czopki
Drzewa liściaste tniemy na obrączkę przy pniu
Przeszczepiamy w kwietniu i maju
Zrazy tniemy w listopadzie w temp. 2-3 oC i przechowujemy
W temp. 4 C w mokrym piachu lub lodówce
Przekazuje i Pozdrawiam Janek
Jak Was jeszcze cos interesuje przekażę.
Źródło: dzialkowcy.info/phpBB2/viewtopic.php?t=967


Temat: odmiany drzew owocowych
Już odpowiadam :D
Orzechy włoskie dostaliśmy od sąsiadów, więc nie wiem czy szczepione, obawiam się, że nie i trzeba będzie dbać aby się nie rozrosły. Są posadzone na końcu sadu w odległości ok 4m do najbliższego drzewka, w stosunku do siebie bliżej, słońce pada na nie zwykle tak, że cień jest z tyłu lub boku (ogrodzenie).
Grusze może i dobry wybór, ale w tym roku wszystkie chorowały, na parcha chyba, nie mogłam dać sobie rady, najgorzej Faworytka.
Z jabłoni Koksie obiecałam, że jak się nie poprawi :wink: to idzie w przyszłym roku pod topór, bo chociaż piękne drzewko, największe w sadzie to do tej pory nie owocuje w dodatku ciągle choruje, w tym roku plaga parcha zaczęła się od niej :-?
Raczej nie będę dodawać nowych drzewek, bo obawiam się, że jak ruszy owocowanie (na razie 'zbiór' to skormne 2 gruszki Bonkrety, 6 Lobo i 2 oliwki)to sobie rady nie damy. Nie mniej jednak jeśli będę wymieniać któryś gatunek to wezmę pod uwagę Twoje sugestie. Z czereśni zdaje się ,że Sunburst poszła pod nóż, bo dostała raka bakteryjnego, Burlat zresztą też, ale udało się powstrzymać wycieki, jest do obserwacji.
Aroni w formie drzewka też już nie ma, okazało się, że nie przyjęła się, wcale nie puściła nowych korzeni i zaczęła w tym roku schnąć. Szkoda, bo to było bardzo malownicze drzewko, jak rzeźba ogrodowa prawie.
Z tą kaukaską podkładką to sie zdenerwowałam, wszystkie drzewka miały być karłowe, tak mnie w szkółce zapewniano ! :-? Już więcej na allegro nie będę kupować, bo po roku okazało się że np. nie mam czerwonej leszczyny tylko kolejną zwykłą a winogron - biała Iza Zaliwska - okazał się gatunkiem ciemnym!
Brzoskwinie, morele i nektaryny posadzone. Nektaryna (Harcot bodajże) padła latem, wszystkie brzoskwinie mają kędzierzawość, ale już zaczęłam walkę i myślę że uda mi się z 2 małymi patyczkami skoro zwalczyłam zupełnie na 6-letnich drzewach (rosną poza sadem). Morelę mam właśnie Early Orange. Pigwy i czereśnio-wiśni nadal nie mam. Kupię takie, jak mi radzisz, dzięki!
Sad to wiele przyjemności, ale i kłopotów jak widać na 'załączonym' obrazku.
Pozdrawiam wszystkich miłośników owoców!
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=107139


Temat: Kokosz Eko Doroty i Piotrka
Kwestie ogrodowe.

Mamy już pewne elementy ogródkowe. Przede wszystkim zamierzamy zachować naturalną murawę. Nie będzie klasycznego trawnika. Na środku działki mamy nieco mniej gleby, a więcej piasku, więc założenie trawnika wiązałoby się z wymianą podłoża i nawadnianiem, a naturalnie mamy piękne, odporne na suszę roślinki - kwiatki i trawy, które lepiej znoszą deptanie i jeżdżenie, a w przyszłości pewnie również dzikie zabawy i grę w piłkę.

Zachowaliśmy krzewy kruszyny samosiejki i parę sosenek. Dosadziliśmy dwie jodły i dwie daglezje. Mamy też drzewka owocowe: 2 śliwy - ulenę i dąbrowicką, wiśnię, jabłoń, 2 brzoskwinie i nektarynkę. Krzaczki - 2 porzeczki, 3 agresty, 3 borówki. Za altanką 2 winorośle. Ozdobne - forsycję, żółtą różę, 3 bukszpany, 3 lilaki. Z jednego boku zasadzone derenie - będzie żywopłot w formie naturalnej lekko powstrzymywanej przed ekspansją na całą działkę. Drugi bok działki to na razie przechowalnia bylin, zanim będą rozsadzone w docelowe miejsca. Są funkie, szafirki, rojniki, irysy, marcinki, które u nas nazywane są jadwigą, zabłąkane tulipany i inne różności. Na przykład topinambur.

Mam też grządkę warzywną - była rzodkiewka, sałata, słoneczniki, bazylia no i główny pożytek - cukinie. A w zeszłym roku pomidorki karłowate i papryczki.

A oto widok na wytyczony dom, pomalowany płot i kawałek altanki.
http://lh3.ggpht.com/_k6v1AEHoR7M/St...k/PICT0007.JPG

I jeszcze moja pierwsza grządka.
http://lh6.ggpht.com/_k6v1AEHoR7M/St...c/PICT0015.JPG
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=130155


Temat: Dworek i ogród różany Moni
Brrr, jak zimno i mokro :-?
Z moich wieczornych planów dnia poprzedniego wynikło tyle, że styroduru nie kupiłam, ale za to odwiedziłam dwa punkty ogrodnicze i nabyłam 2 iglaki, 2 róże, 1 pienną czarną porzeczkę, 1 czerwony agrest (również pienny), brzoskwinię Inkę i ... niespodziewanie kupiłam również jabłoń - Szarą Renetę :D Stare jabłonie powinny wystarczyć jako zapylacz, więc nie kupowałam drugiej młodej jabłonki. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy Pani w szkółce przyniosła mi drzewa wielkości 2,5m, o szerokiej i rozrośniętej koronie oraz mocnym korzeniu. Okazało się, że szkółka sprzedaje 2-letnie drzewka, wyłącznie takie rozrośnięte :o Ależ mnie zatkało :roll: :o Przecież moje 2-letnie drzewka na działce są o połowę mniejsze jak te :roll: :lol: Teraz już wiem, że w żadnym innym miejscu drzewek owocowych nie ma co kupować :evil: Że też ja wcześniej tej szkółki nie odkryłam :roll: Drzewka mogą być do wyboru - na karłowych lub zwykłych podkładkach, ale wszystkie dorodne i ładnie rozkrzewione, a nie liche badylki z miniaturowym korzeniem. W kupionych drzewkach pnie są już takie grubiutkie i mocne, że nie muszę się obawiać wiatru, ani mrozu w zimie. Te, które już mam, jeszcze co najmniej dwa lata muszą się starać, żeby takie urosnąć. Dowiedziałam się również, że warunkiem dobrego wzrostu jest zasilenie drzewek na wiosnę i wyskubanie trawy wokół młodego pnia. Trawę to ja mam wyskubaną, ale zasilania nie stosowałam, bo wciąż musiałam wymieniać drzewka z powodu sarenek, które je cyklicznie niszczą. Nowe zakupy postaram się dzisiaj wsadzić na stałe miejsce, ale na razie cierpliwie muszą zaczekać na działce, bo zmarzłam okrutnie. W ogóle wróciłam jak mokra kura - cała z deszczu i zimna poskurczana. A jeszcze rano chwaliłam pogodę, że nie jest tak źle :-?
Wracając do drzewek ... Pisałam powyzej jaka byłam zaskoczona, gdy zobaczyłam właścicielkę szkółki niosącą mi takie potwory owocowe. Zaskoczona to mało powiedziane :lol: Mnie po prostu zamurowało, bo w tym momencie uznałam, że Pani sprzedająca ma zapewne wyobrażenie, że ja jakąś cieżarówką przyjechałam po te drzewka, a ja tylko skromnym Golfem :roll: Na dodatek oprócz tych dla siebie, kupiłam też jedno drzewko dla mojej kuzynki 8)
Delikatnie zapytałam, czy Pani sądzi, że te drzewka zmieszczę do samochodu? Pani, nie widząc jakim pojazdem stoje przed bramą zdecydowanym tonem odparła, że "tak, oczywiscie", po czym skierowała się wprost do bramy, gdzie stał mój "wielki" pojazd. Ujrzawszy samochód spojrzała do środka, po czym już z mniej optymistyczną miną stwierdziła "może ja jakieś worki i gazety przyniosę". No i przyniosła Pani te worki i gazety, a następnie pomogła mi wcisnąć te krzaczory do samochodu. W chwili zwątpienia, gdy pomimo wciskania wciąż z bagażnika wystawały całe korony drzewek, odpowiedziałam tym razem ja - "Niech się Pani nie martwi, nie takie rzeczy przewoziłam tym samochodem" :lol: Chyba to pomogło, bo udało nam się jeszcze wcisnąć drzewka o jakieś 20cm dalej. Sympatyczna sprzedawczyni stwierdziła, że skoro mam tylko przejechać przez las, a później "tylko" przez całe miasto, to spokoooooojnie dojadę z .... otwartym bagażnikiem i wystającymi koronami drzew :o :lol:
Skoro taka pewna tego była, to i ja nabrałam optymizmu i ruszyłam w kierunku działki. Szczęśliwie dojechałam na miejsce (szczęśliwie, bo z zaparowanymi szybami i gałęziami na metr poza samochodem) i dopiero wtedy zauważyłam, że drzewko, które kupiłam dla mojej kuzynki (największe ze wszystkich), przytłacza wszystkie pozostałe i jeśli je wyciągnę celem wydobycia swoich drzewek, to później sama nie dam rady go ponownie wcisnąć :roll: Ło, matko i córko, co za pech :roll: Musiałam wyjechać z działki, jechać ponownie z tymi krzaczorami przez całe miasto i przez las. Dobrze, że chociaż las inny niż poprzednio i dobrze, że szyby mi zaparowały, to nie było widać co za wariat krąży po mieście z drzewami wystającymi z bagażnika :lol:
Całość zakupów oceniam wspaniale, za wyjątkiem efektów ubocznych - zasyfionego samochodu (pomimo worków i gazet) oraz przemoknięcia, dzięki któremu leżę w łóżku i nie mogę się zagrzać. Nooo, ale nie ma tego złego - dzięki temu nareszcie mam chwilę, aby coś napisać w tym moim dzienniku :lol: :wink: Szkoda, że fotek nie zrobiłam z tej wyprawy, bo byłoby co podziwiać :lol:
---------
94616
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=104759